Abdita

Z wielu rzeczy mogłabym w życiu zrezygnować.

Z książek - nie.

Zuzanna Orlińska - "Stary Noe"

Stary Noe - Zuzanna Orlińska

Kapitalne, współczesne przepisanie opowieści o Arce Noego autorka wykorzystała do pięknego, bardzo syntetycznego pokazania co to znaczy głęboko, prawdziwie wierzyć. A jednocześnie być zwyczajnym człowiekiem i w pełni  świadomie zachować swoje człowieczeństwo nie zawsze, być może zgodne zarówno z oczekiwaniami ludzi jak i przede wszystkim Najwyższego.

Ciepła, mądra opowieść zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, także o trapiących nas wątpliwościach, o powinnościach i o zachwycie nad otaczającym światem.

 

 

" - Zawiodłem się na Tobie, Noe - powiedział głos Pana. - Myślałem, że jesteś uczciwy i posłuszny.

 - Czasami, Panie, żeby być uczciwym, nie można być za bardzo posłusznym - zaszemrał cicho staruszek."

"Możnali rzec, daj wszytkiemu pokój, bo dzień jest podejrzany."
Zaplecze - Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Znaleziony u Tkaczyszyna-Dyckiego cytat z książki (kalendarza) Jana Gostumiowskiego "Emerologeion albo nowy i stary kalendarz [..] na Rok Pański 1671"

 

Dokładnie, wg BN - Emerologeion abo Nowy y stary kalendarz swiąt rocznych y biegow niebieskich, z wyborem czasow y z aspektami na rok panski 1671, ktory iest przybyszowy po przestępnym trzeci / przez Iana Gostvmiowskiego [...] wyrachowany.

 

Sam tytuł przepiękny.

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki - "Zaplecze"

Zaplecze - Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Właściwie piekielnie trudne w czytaniu, dla wymagającego raczej czytelnika. Dla lubiącego literackie ramoty, tego, który nie uwierzył, że Polska jest jednorodna i który nie ma nic przeciwko dyrdymałom i cytatom.

 

I piekielnie dobre.

"CAEDMON

Tyle wierszy
Tyle ładnych wierszy
Coraz więcej ich
I coraz lepszych
Tyle książek z wierszami
Tyle nagrodzonych, przełomowych książek
Tylu dobrych poetów wokół
Tyle poezji

Że w końcu chciałoby się być
Autorem jednego wiersza
Który nie daje spać
Choć nie jest piękny"
Kartki - Jacek Gutorow

Jacek Gutorow - "Kartki"

"Jest tak sławny, że wręcz niesławny."
Susza - Darek Foks

Darek Foks - "Susza"

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki - "Kochanka Norwida"

Kochanka Norwida - Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

Wiersze które bolą.

Wiersze, od których nie umiem się oderwać. Czytam i te i wszystkie inne tego poety w sposób dziwnie narkotyczny. Przyciągające piękno i straszny ból.

Bo życie boli.

"- Jesteś szczęśliwa?
- Zawsze jestem szczęśliwa, tylko czasem po prostu o tym nie pamiętam.
"
Kebab Meister - Darek Foks

Darek Foks - "Kebab Meister"

Piotr Millati - "Tratwa meduzy"

Tratwa meduzy - Piotr Millati

Świetne, pisane z pasją eseje o literaturze. Według mnie najciekawsze o Andrzeju Bobkowskim, choć mnie do tego autora zniechęcił, o Gustawie Herlingu-Grudzińskim, o Andrzeju Stasiuku i jego widzeniu i rozumieniu Europy Środkowej. Przeciekawa analiza dość chyba powszechnego nielubienia Miłosza, bardziej jako postaci niż twórcy.

 

Po całej kolekcji tych tekstów na końcu dość przewrotna, tytułowa „Tratwa meduzy” (pierwodruk w miesięczniku Znak TUTAJ) w którym autor przyrównuje literaturę do religii a literaturoznawcę do księdza twierdząc, i kapitalnie to uzasadniając, że we obecnej rzeczywistości obie te dziedziny życia tracą znaczenie. A może nawet w ogóle tracą rację bytu. Niezmiernie ciekawe.

 

A tak przy okazji. Ta książka przeszła chyba zupełnie niezauważona, znalazłam tylko jedną recenzję w raczej niskonakładowych „Nowych Książkach”. Z tego co wiem nie doczekała się żadnej, nawet najmniejszej nagrody moim zdaniem bardzo zasługując na szerszy oddźwięk. W tym roku do Nagrody Gdynia nominowana jest na książka podobnego typu, Piotra Pazińskiego (swoją drogą niezmiernie ciekawego człowieka i pisarza) „Rzeczywistość poprzecierana”. Ta ostatnia pewnie jest doskonała, nie mnie to oceniać bo nie jestem z literaturą związana w żaden sposób zawodowo, ale nie mam żadnego powodu, żeby podważać kompetencje jury. Tyle tylko, że ja, jako zwykły ale bardzo zainteresowany „sprawą” czytelnik nie byłam w stanie przebrnąć nawet pobieżnie przez Pazińskiego bo to już wysokie rejony w tej dziedzinie, natomiast Millati sprawił mi niebywałą frajdę czytelniczą. A przecież Nike czy Gdynia to nie są nagrody branżowe, naukowe. To chyba mają być nagrody promujące w jakiś sposób książki dla szerokiego kręgu czytelników. Czy tak jest?

Ewa Szumańska - "Felietony"

Felietony - Ewa Szumańska

Na samym początku lat 90-tych zaprzyjaźniłam się z pewną znacznie ode mnie starszą osobą, która „od zawsze”, co nie było wtedy takie zwyczajne, prenumerowała Tygodnik Powszechny. Mnie wówczas bardzo mało znany od razu przypadł do gustu i przywoziłam od owej znajomej wielkie płachty Tygodnika do spokojnego czytania.

 

Oczywiście po takim czasie mało które teksty pamiętam dokładnie. Ale pamiętam, że czytanie zaczynało się od ostatniej strony gdzie można było znaleźć felietony między innymi Ewy Szumańskiej. Te pamiętam wyjątkowo wyraźnie zarówno ze względu na ich specyficzny charakter, rys rzetelnego namysłu, zwartą bardzo myśl, jak również specyficzny wygląd. Były to zazwyczaj trzy krótkie, wyraźnie oddzielone akapity z ogromną ilością ładunku do przemyślenia.

 

Wydawnictwo Warstwy wydało teraz te Tygodnikowe felietony, pomyślałam więc, że z sentymentu przypomnę sobie kilka. Ale też, przyznam, nie oczekiwałam po tej pozycji jakiegoś zaskoczenia czy w ogóle wielkich wrażeń.

 

I tu zupełna pomyłka. Teksty te, nawet po tylu latach zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Ile różnych wspomnień konkretnych odczuć, myśli z tamtych lat. Ile mądrych, uniwersalnych spostrzeżeń dotyczących naszej polskiej rzeczywistości. Jak wspaniałe są teksty dotyczące starości i upływającego czasu.

 

Mimo, że książka ogromna i na pewno nie do czytania „od deski do deski”, tak właśnie ją pochłonęłam, czując, że to pozycja, którą trzeba mieć pod ręką i wracać do niej po kawałeczku.

 

Polecam tym, których interesują ciekawe osobowości, a taką na pewno był Ewa Szumańska. Na końcu książki jest zresztą niedługi ale treściwy rozdział na temat autorki. I tym, pewnie coraz mniej licznym w obecnym czasie, którym namysł na przemijającą rzeczywistością zarówno w wymiarze ogólnym jak i osobistym nie jest jeszcze całkowicie obcy.

Dominika Jasińska - "Sowa, Krowa i z Wielorybem rozmowa"

Sowa, Krowa i z Wielorybem rozmowa - Anita Andrzejewska, Andrzej Pilichowski-Ragno, Dominika Jasińska

Niezmiernie ciekawe ilustracje, bardzo sympatyczne, lekko filozofujące opowiastki o zaprzyjaźnionych ze sobą różnych zwierzętach. 

 

Tylko chciałabym, żeby jakiś wykształcony polonistycznie czytelnik podpowiedział mi, czy zdanie (z tej książeczki): "Wiedziała, że na ten moment, to jest zupełnie mało ważne" brzmi prawidłowo.

 

Bo dla mnie niestety nie, ale może mój wątły, ścisły umysł zupełnie się na tym nie zna.

Stefan Chwin - "Zwodnicze piękno"

Zwodnicze piękno - Stefan Chwin

   Jeden, niezbyt w końcu długi esej a tyle myśli, spostrzeżeń, takie przewartościowanie własnych, wydawało by się pewnych sądów. Żadne zdanie, nawet żadne słowo nie jest tu przypadkiem, nie jest napisane bez dokładnego określenia co Profesor chce nam powiedzieć.

 

   A chce z pewnością opowiedzieć o sobie, o swoich poglądach, ale tym samym chce, żebyśmy i my spojrzeli na własne postrzeganie świata trochę inaczej. Żebyśmy w dzisiejszych, niełatwych na pewno czasach przemyśleli to i owo i doszli do czegoś własnego w tym myśleniu, bo żadnych konkretów i wskazówek tutaj na pewno nie znajdziemy.

 

   Myślę, może trochę niesprawiedliwie, że nie jest to tekst dla ludzi młodych, a w każdym razie nie będzie dla nich w pełni zrozumiały. Ale na pewno jest to esej do którego warto wracać na różnych etapach życia i myślenia.

Jerzy Illg - "Wiersze z Marcówki"

Wiersze z Marcówki - Jerzy Illg

Dla tych, którzy wolą ciszę od zgiełku, chaszcze od ścieżki rowerowej i zwykłe szare myszki od rasowych buldożków. I trochę namysłu od wszechpanującego słowotoku.

"Dziewczyna

Pewnego dnia życie
z łagodnym uśmiechem dziewczyny
stoi nagle na drugim brzegu strumienia
i pyta
(jak to ono gniewnie):

jak się tam dostałeś?"
Dziwne drobne przedmioty. Wybór wierszy - Zbigniew Kruszyński, Lars Gustafsson

Lars Gustafsson - "Dziwne drobne przedmioty. Wybór wierszy"

"Mądrość - i to było najboleśniejsze poznanie - nie tylko nie była w stanie ochronić przed robieniem głupstw, ale przede wszystkim nie była nawet rękojmią, że cios, który otrzymasz z powodu odrobiny głupoty, której nie udało ci się pozbyć, nie powali cię całego razem z górami twej mądrości. Tarcza mądrości była wykuta z miękkiego metalu. Jakże łatwo się przedziurawiła.

----------------------------

Nie mam koguciego serca i nie wystarcza mi wyśpiewywanie oczarowania pięknem świata. Dziesiątki lat uczyły mnie zadawać pytania, a im mniej było odpowiedzi, tym więcej pytań biło mi w sercu, a gdy w końcu zaczęło mi się wydawać, że mądrość uciszyła jego powierzchnię, zaraz się okazało, że wystarczyło ziarnko piasku, liść, który opadł znienacka, aby wzbudzić wysokie fale, w których szybko zatonęło. W niczym nie pomagała mi cała wiedza, na nic cała mądrość, w którą wciąż bezskutecznie ubierałem się jak w niemożliwą do przebicia zbroję.

----------------------------

W końcu ponownie sam siebie pytałem, czy jednak nie ma racji Pedro. Jak to on mówił? „Nie mędrkuj, doktorze, nie mędrkuj. Rozłóż szeroko ręce i obejmij wszystko, co tylko ci się zmieści w ramionach"."
Pieśń koguta - Viktor Fischl, Krzysztof Rejmer

Viktor Fischl - "Pieśń koguta"

Teraz czytam

Listy z podróży Jeremiego Przybory
Jeremi Przybora, Jerzy Wasowski
Życie Lali przez nią samą opowiedziane
Helena Karpińska, Jacek Dehnel
Indyk Beltsville
Jerzy Pilch
Konteksty nr 312 (1/2016)
Redakcja kwartalnika Konteksty
Wiersze zebrane
Zbigniew Herbert
Co mówią kamienie Wenecji
Ewa Bieńkowska